Rynek nieruchomości 2026 – czy ceny mieszkań wreszcie spadną?
Rynek nieruchomości w Polsce wchodzi w 2026 rok z bagażem kilku burzliwych lat: rekordowej inflacji, gwałtownych podwyżek stóp procentowych, rządowych programów wsparcia kredytobiorców oraz ograniczonej podaży mieszkań w największych miastach. Inwestorzy, deweloperzy i kupujący zadają dziś jedno kluczowe pytanie – czy ceny mieszkań wreszcie spadną, czy też czeka nas kolejna fala wzrostów?
W niniejszym artykule analizuję aktualne dane rynkowe, czynniki makroekonomiczne i trendy demograficzne, które będą kształtować rynek w 2026 roku. Sprawdzam, czy realne jest odwrócenie trendu cenowego oraz jakie scenariusze powinni brać pod uwagę zarówno kupujący pierwsze mieszkanie, jak i inwestorzy.
W artykule przeczytasz m.in.:
- jakie są aktualne dane o cenach mieszkań w największych miastach,
- czy spadek stóp procentowych przełoży się na niższe ceny,
- jak programy rządowe wpływają na popyt,
- czy deweloperzy zwiększą podaż w 2026 roku,
- jakie są najbardziej prawdopodobne scenariusze na najbliższe 12–24 miesiące.
Czytaj więcej…
Spis treści
- Aktualna sytuacja na rynku nieruchomości w 2026 roku
- Ceny mieszkań w 2025/2026 – dane i dynamika zmian
- Stopy procentowe a rynek nieruchomości
- Programy rządowe i ich wpływ na popyt
- Podaż mieszkań – czy deweloperzy nadrobią zaległości?
- Rynek najmu jako bufor cenowy
- Scenariusze na 2026 rok – spadek, stabilizacja czy dalszy wzrost?
- Co powinni zrobić kupujący i inwestorzy?
Aktualna sytuacja na rynku nieruchomości w 2026 roku

Polski rynek nieruchomości w ostatnich latach był jednym z najbardziej dynamicznych w Europie Środkowo-Wschodniej. Po okresie gwałtownego hamowania akcji kredytowej w latach wysokich stóp procentowych, nastąpiło odbicie popytu, wzmocnione przez poprawę zdolności kredytowej oraz oczekiwania dalszego luzowania polityki monetarnej.
W 2026 roku obserwujemy rynek w fazie przejściowej. Z jednej strony stabilizuje się inflacja, a realne dochody gospodarstw domowych zaczynają rosnąć. Z drugiej – ceny mieszkań w wielu miastach osiągnęły poziomy historycznie wysokie w relacji do średnich wynagrodzeń.
Kluczowe cechy obecnej sytuacji:
- wysoki popyt w największych aglomeracjach (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto),
- ograniczona dostępność gruntów w atrakcyjnych lokalizacjach,
- rosnące koszty wykonawstwa i materiałów,
- większa ostrożność banków w ocenie zdolności kredytowej.
Rynek nie znajduje się w klasycznej fazie bańki spekulacyjnej, ale w wielu segmentach widać oznaki przegrzania cenowego.
Ceny mieszkań w 2025/2026 – dane i dynamika zmian
W 2025 roku ceny mieszkań w największych miastach rosły w tempie jednocyfrowym, po wcześniejszych dwucyfrowych wzrostach. Średnie stawki transakcyjne w Warszawie przekroczyły poziom, który jeszcze kilka lat temu wydawał się barierą psychologiczną.
W 2026 roku dynamika wzrostu wyraźnie hamuje, ale nie oznacza to automatycznego spadku cen. Na rynku pierwotnym deweloperzy rzadko obniżają ceny nominalne – zamiast tego stosują:
- promocje,
- gratisowe miejsca postojowe,
- elastyczne harmonogramy płatności,
- rabaty przy płatności gotówką.
Na rynku wtórnym elastyczność cenowa jest większa, zwłaszcza w przypadku mieszkań:
- o gorszym standardzie energetycznym,
- w peryferyjnych lokalizacjach,
- wymagających gruntownego remontu.
W ujęciu realnym (po uwzględnieniu inflacji) w niektórych miastach można już mówić o stagnacji lub delikatnej korekcie. Nominalne spadki cen w skali ogólnopolskiej pozostają jednak ograniczone.
Stopy procentowe a rynek nieruchomości
Jednym z kluczowych czynników wpływających na ceny mieszkań są stopy procentowe. W okresie ich gwałtownego wzrostu zdolność kredytowa Polaków spadła nawet o kilkadziesiąt procent. To przełożyło się na czasowe wyhamowanie sprzedaży.
W 2026 roku rynek funkcjonuje w środowisku umiarkowanie niższych stóp procentowych. To poprawia dostępność kredytów, ale jednocześnie zwiększa popyt – a więc ogranicza presję na spadek cen.
Mechanizm jest prosty:
- niższe stopy → wyższa zdolność kredytowa,
- wyższa zdolność → więcej kupujących,
- więcej kupujących → stabilizacja lub wzrost cen.
Dlatego paradoksalnie obniżki stóp procentowych nie muszą prowadzić do spadku cen mieszkań. Mogą wręcz utrwalić ich wysoki poziom.
Programy rządowe i ich wpływ na popyt
Każda forma subsydiowania kredytów mieszkaniowych działa jak impuls popytowy. Historia ostatnich lat pokazała, że programy wsparcia:
- zwiększają liczbę wniosków kredytowych,
- skracają czas sprzedaży mieszkań,
- podnoszą ceny w segmencie objętym wsparciem.
W 2026 roku rynek wciąż odczuwa efekt wcześniejszych programów. Nawet jeśli nowe mechanizmy wsparcia są bardziej ograniczone, oczekiwanie kolejnych dopłat podtrzymuje aktywność kupujących.
W długim terminie takie działania:
- nie rozwiązują problemu niedoboru mieszkań,
- mogą podbijać ceny,
- zwiększają zadłużenie gospodarstw domowych.
Dlatego wpływ programów rządowych na realny spadek cen jest ograniczony.
Podaż mieszkań – czy deweloperzy nadrobią zaległości?
Jednym z argumentów zwolenników tezy o przyszłych spadkach cen jest rosnąca liczba nowych inwestycji. Faktycznie, po okresie ostrożności deweloperzy zwiększyli aktywność.
Jednak istnieją bariery strukturalne:
- ograniczona liczba atrakcyjnych gruntów,
- długotrwałe procedury administracyjne,
- rosnące wymagania energetyczne i środowiskowe,
- presja kosztowa w budownictwie.
W efekcie podaż rośnie, ale nie na tyle dynamicznie, aby doprowadzić do nadpodaży w największych miastach. W mniejszych ośrodkach lokalnie może dojść do korekty cen, zwłaszcza tam, gdzie powstało wiele inwestycji jednocześnie.
Rynek najmu jako bufor cenowy

Istotnym czynnikiem stabilizującym ceny jest rynek najmu. Wzrost czynszów w ostatnich latach poprawił rentowność inwestycji w mieszkania.
Dla inwestorów oznacza to:
- większą skłonność do utrzymania nieruchomości,
- mniejszą presję na szybką sprzedaż,
- stabilny przepływ gotówki.
Jeżeli czynsze utrzymają się na wysokim poziomie, spadki cen mieszkań będą ograniczone. Rynek najmu działa bowiem jak amortyzator – nawet przy słabszym popycie kredytowym mieszkania znajdują nabywców wśród inwestorów.
Scenariusze na 2026 rok – spadek, stabilizacja czy dalszy wzrost?
Na podstawie aktualnych danych można wskazać trzy scenariusze:
1. Scenariusz bazowy – stabilizacja
Najbardziej prawdopodobny wariant zakłada:
- minimalne zmiany cen nominalnych,
- spadek dynamiki wzrostu,
- realną korektę po uwzględnieniu inflacji.
2. Scenariusz spadkowy – lokalne korekty
Możliwy w przypadku:
- pogorszenia sytuacji gospodarczej,
- wzrostu bezrobocia,
- ponownego zaostrzenia polityki kredytowej.
Spadki mogłyby objąć głównie rynek wtórny i mniejsze miasta.
3. Scenariusz wzrostowy – ponowna presja cenowa
Jeżeli:
- stopy procentowe spadną szybciej,
- pojawią się nowe dopłaty,
- popyt inwestycyjny wzrośnie,
wówczas ceny mogą znów przyspieszyć.
Co powinni zrobić kupujący i inwestorzy?
Dla kupujących kluczowe jest dziś:
- realistyczne oszacowanie zdolności kredytowej,
- negocjowanie ceny,
- analiza lokalizacji i standardu energetycznego.
Dla inwestorów:
- kalkulacja rentowności najmu,
- uwzględnienie ryzyka regulacyjnego,
- dywersyfikacja portfela.
Czy ceny mieszkań w 2026 roku wreszcie spadną? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Wszystko wskazuje na to, że czeka nas raczej okres stabilizacji niż gwałtownych obniżek. Rynek wchodzi w fazę większej równowagi – ale nie rewolucji cenowej.
Dla jednych to dobra wiadomość. Dla innych – sygnał, że na spektakularne przeceny trzeba będzie jeszcze poczekać.